• Wpisów: 35
  • Średnio co: 35 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 07:49
  • Licznik odwiedzin: 5 139 / 1263 dni
 
tusia25
 
"Pocałował cię? Ale czad! I jak było?"- odczytałam treść liściku, który podrzuciła mi Jessica. Co za niecierpliwa dziewczyna! Uśmiechnęłam się.  Siedziałyśmy na nudnej lekcji fizyki. Wysoki, w średnim wieku nauczyciel zawzięcie opowiadał o termodynamice. Nawet nie zauważył, że od początku lekcji, piszemy liścicki. "Tak, to prawda. Świetnie całuje"- odpisałam bez zastanowienia.

“Jakieś szczegóły?”


" Później ci pow..."- nie dokończyłam, bo ktoś zabrał mi kartkę sprzed nosa. Podniosłam wzrok- był to nauczyciel. Ledwo spojrzał na kartkę, a na jego ustach pojawił się uśmiech. Był rozbawiony, a może trochę zawstydzony.
- Ekhm..- odchrząknął- cóż... Myślałem, że dowiem się czegoś nowego o termodynamice. A tu taka niespodzianka. Przynajmniej wiemy teraz, że Jacob Soft dobrze całuje.- uśmiechnął się i oddał mi kartkę.
Myślałam, że spalę się tam ze wstydu. Dosłownie czułam jak się czerwienię. Czemu musiał powiedzieć to na głos? Schowałam twarz we włosach. Najchętniej uciekłabym teraz jak najdalej stąd. Nie chciałam słyszeć tych śmiechów i cichych komentarzy. Super, teraz cała szkoła się o tym dowie. Już lepiej być nie może. Właściwie to nie wiem, czemu sie tak tym przejmuję. Przecież wszyscy wiedzą o tym, że jesteśmy parą. A chyba całowanie się to normalna rzecz w związku, prawda?
- Było to wasze pierwsze przewinienie- z rozmyślań wyrwał mnie głos nauczyciela- więc tym razem wam odpuszczę. Ale żeby było jasne, nie życzę sobie czegoś takiego na mojej lekcji. Na czym to ja... Ah, tak...- powiedział i wrócił do tematu.
Spojrzałam na Jessicę, która nie mogła powstrzymać śmiechu. No nie, ona też? Skarciłam ją wzrokiem, co jeszcze bardziej ją rozśmieszyło. Mam dość, pomyślałam i oparłam głowę na rękach, udając, że choć trochę jestem zainteresowana wywodami nauczyciela.

Kiedy zadzwonił dzwonek pośpiesznie wyszłam z klasy. Podbiegłam do swojej szafki. Jessica poszła za mną. Na miejscu czekał już na mnie Jacob.
- Hej dziewczyny- przytulił mnie.
- Hej- burknęłam.
- Ej, co jest?- zapytał.
- To, że nauczyciel przeczytał na głos mój liścik.- wyjaśniłam.
- No i co w tym złego?
- Napisałam tam, że dobrze całujesz- powiedziałam, gdy byliśmy już na parkingu.
- Ooo- uśmiechnął się- A jest tak ?
Znowu się zarumieniłam.
- Może...- i jakby chciał mi coś udowodnić przylgnął ustami do moich ust. Przyjemne dreszcze rozeszły sie po całym moim ciele. Jego usta ciepłe i takie pełne oraz ramiona, które mocno mnie do siebie przytulały, dawały mi poczucie bezpieczeństwa.
- Gołąbeczki... Też tu jestem- powiedziała Jess, tym samym przerywając nam pocałunek. Niechętnie się od niego odsunęłam.
- Wybacz Jess- rzekłam i się uśmiechnęłam, moja przyjaciółka odpowiedziała mi tym samym.
- Mam do was sprawę- zaczął Jake- Organizuję dziś wieczorem imprezę przy basenie i oczywiście, jesteście zaproszone.
- Ale czad! Będę na bank!- krzyknęła Jessica.
- Super! A ty Stel?
- Oczywiście, przecież musi cię ktoś pilnować- mrugnęłam do niego, a on się roześmiał- O której?
- O 18, przyjadę po ciebie- rzekł.
- Emm... Nie dzięki, zabiorę się z Jess.
- Jak chcesz. To do zobaczenia wieczorem- pocałował mnie na pożegnanie i wsiadł do swojego auta. Patrzyłam za nim, dopóki jego samochód nie zniknął za zakrętem.
____________________________________________________

Witajcie :) Dość długo mnie tu nie było. Miałam mnóstwo nauki, potem byłam na wycieczce i w ogóle nie znalazłam czasu na pingera.
Ale dziś już w mojej szkole była rada pedagogiczna, zatwierdzenie ocen, więc teoretycznie od dzisiaj zaczęły się już wakacje.
No właśnie! Wakacje. Czaicie, że zostało jeszcze tylko 13 dni szkoły?! Dla mnie to jest świetna wiadomość. Wreszcie może troche odpocznę. Jakie są wasze plany na tegoroczne wakacje? Piszcie śmiało ;)

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego