• Wpisów: 35
  • Średnio co: 35 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 07:49
  • Licznik odwiedzin: 5 139 / 1263 dni
 
tusia25
 
Minął już miesiąc odkąd chodzę do nowej szkoły. Można uznać, że od dwóch tygodni Jacob jest moim chłopakiem. Naprawdę dobrze nam się układa. Wczoraj zaprosił mnie na randkę. Odrazu się zgodziłam! Jestem bardzo szczęśliwa.
To nasze pierwsze takie spotkanie. Moja pierwsza w życiu randka. Tak, pierwsza. Jakoś wcześniej nie miałam ochoty, po prostu nie czułam takiej potrzeby, żeby się z kimś umawiać.
A teraz? Jestem wniebowzięta! Wreszcie komuś na mnie zależy.
Nie powiedziałam o tym jeszcze nikomu oprócz mamie, dlatego postanowiłam napisać do Jessicy. Przez ten miesiąc spędziłyśmy dużo czasu, więc lepiej ją poznałam. Okazała się być wspaniałą dziewczyną i przyjaciółką.

“Hej Jess. Ważna sprawa. Potrzebuję twojej pomocy!”


Po chwili przyszła odpowiedź:

“Cześć, co się stało?”


“Jacob zaprosił mnie na randkę”


“No nareszcie! Już do ciebie idę!”


"Okey"- napisałam.

Po dwudziestu minutach usłyszałam dzwonek do drzwi.
- Otworzę!- krzyknęłam i zeszłam na dół. Jessica napawała optymizmem, gdy weszła do mojego domu.
- Dzień dobry pani Amando!- przywitała się.
- Cześć Jess!- krzyknęła mama z kuchni.
- Opowiadaj- poprosiła moja przyjaciółka.
- Nie tutaj. Chodź na górę.
Gdy weszłyśmy do pokoju od razu usłyszałam Jessicę.
- No więc?- ponagliła mnie. Usiadłam na łóżku.
- To było wczoraj, gdy wracaliśmy do domu. Chwycił mnie za rękę i zaproponował, a ja oczywiście się zgodziłam.- powiedziałam.
- Na kiedy jesteście umówieni?
- Na dzisiaj. Przyjdzie po mnie o 18.
- Dziewczyno, jest już 16.30!- krzyknęła.
- Wiem! Dlatego potrzebuję twojej pomocy. Mogę na ciebie liczyć?
- Oczywiście. Idź weź sobie kąpiel, a ja w tym czasie przygotuję ci jakieś ubrania. Dobrze?
- Jasne. Kochana jesteś.
- No wiem- mrugnęła do mnie.
Poszłam do łazienki i nalałam sobie gorącej wody, wlałam do niej płyn i weszłam do wanny. Poczułam się taka rozluźniona. Całe napięcie ze mnie zeszło. Nagle usłyszałam pukanie.
- Stel, żyjesz jeszcze?- powiedziała z nutką rozbawienia.
- Tak- roześmiałam się- Która godzina?
- Już 17.
- O cholera! Już wychodzę.
Zawinęłam włosy w ręcznik, ubrałam szlafrok i wyszłam. Kiedy zobaczyłam, co przyszykowała dla mnie Jessica, odebrało mi mowę.
Była to biała sukienka z dwoma wcięciami po obu stronach. Do tego wybrała białe baleriny, złoty naszyjnik i bransoletki.
- Wow. Zupełnie zapomniałam o tej sukience.
- No widzisz- uśmiechnęła się- Idź się lepiej ubierać.
- Racja.
Po pięciu minutach wróciłam do niej.  W ręce trzymała suszarkę.
- Teraz włosy. Zapraszam- wskazała na krzesło przy toaletce.
Jessica starannie osuszyła mi każde pasmo. Zostawiła je rozpuszczone, bo stwierdziła, że w takich wyglądam najlepiej. Jedynie końcówki lekko podkręciła lokówką.
- No dobrze, jeszcze makijaż- zamyśliła się na chwilę, a potem wzięła się do pracy. Lekko przypudrowała mi policzki, na rzęsy nałożyła tusz, na usta zaś błyszczyk.
- Voila!- rzekła najwyraźniej z siebie dumna.
- Wow... Jess to... Brak mi słów! Dziękuję ci tak bardzo!- przytuliłam się.
Nagle rozległ sie dźwięk dzwonka.
- To pewnie Jacob. No leć na dół!
- Dziękuję- powiedziałam jeszcze raz i ponownie się przytuliłam.
- Liczę, że opowiesz mi każdy szczegół- dodała z uśmiechem.
- Co tylko zechcesz- odpowiedziałam schodząc po schodach. Po drodze spotkałam mamę.
- I jak?- zapytałam.
- Wyglądasz cudownie. Baw się dobrze, tylko nie wróć za późno.
- Dobrze mamo, paa.
Gdy otworzyłam drzwi, zobaczyłam bukiet czerwonych róż.
- Witaj Stello. To dla ciebie.
- Cześć. Są piękne, dziękuję- pocałowałam go w policzek- To jak, jedziemy?- kiwnął głową i wyciągnął rękę. Chwyciłam ją i dałam się poprowadzić do auta. Jacob wyglądał niesamowicie. Miał dżinsową koszulę, której rękawy były lekko podwinięte i trochę cemniejsze spodnie. Dodatkiem były czarne okulary. Chłopak także mi się przyjrzał. Widać było, że jest pod wrażeniem.
- Wow- rzekł- Piękne wyglądasz- szepnął mi prosto do ucha, kiedy otwierał mi drzwi. Poczułam jego oddech na szyi, przeszedł mnie dreszcz.
- Dziękuję- zarumieniłam się.
- Gotowa?
- Oczywiście- odparłam zadowolona.
__________________________________
Sukienka Stelli

images-19.jpeg


Ubranie Jacob'a


images-15.jpeg

Bukiet róż

images-11.jpeg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego